Jak to sie zaczeło....
26 kwiecień 2008
Pewnego dnia Mojego kolegi suczka Diana miala 3 szczeniaki.Bardzo o psie marzylam,chcialam miec psa.Kolega zaproponowal ze da mi jednego z nich. Jeden byl dlugowlosy a dwa normalne jamniki,mamie spodobała sie suczka brazowa dlugowlosa która nazywala sie tofik lub maks gdy nie wiedzielismy czy to suczka.Mamie sie suczka nie widziala bo z suczkom duzo klopotu.Potem od Max powstala Maxia,Mama i kolega proponowali Maja to sie zgodzilam. I tak mala brazowa suczka trafila do nas:* tera ma 2 lata gdy ją bralam miala 4 miesiace.
Kochana jest,lubi sie wylegiwac i zajadać czekoladke:P
to tyle o niej.
KOCHAM JĄ PONAD WSZYSTKO I NIGSSDDDDY NIKOMU NIE DAM BADZ NIE POZWOLE JEJ SKrzywdzic.
Komentarze
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Konrad napisał(a):